Proponuję przyjęcie ogólnej zasady, że partie jeśli chodzi o rozliczenia nie powinny być uprzywilejowane w stosunku do innych podmiotów korzystających z dotacji publicznych i subwencji, takich jak stowarzyszenia, samorządy, biznes czy kościoły. Nie przemawia za tym żadne społeczne dobro. W stosunku do dotacji i subwencji dla partii powinna obowiązywać zasada gospodarności w ich wydatkowaniu jak jest to przy wszystkich środkach publicznych.

Przedstawione propozycje zostały sformułowane w tym duchu i w oparciu o zasadę, że wsparcie budżetowe dla partii zostaje utrzymane, a zatem pozwala na wypracowanie kompromisu w Sejmie. Jedynie punkt trzynasty wymaga gruntownej zmiany zasad finansowania jeśli chodzi o decyzję o wysokość przyznanej dotacji.

1. Obowiązek wskazania w statucie partii ciała decydującego kolegialnie (w głosowaniu) o wydatkach powyżej 100 tys. zł. Decyzje o wszystkich większych wydatkach powinny być podejmowane jawnie i kolegialnie a decyzja opisana w jawnym protokole.

2. Konieczność statutowego wskazania w partii ciała kolegialnego, składającego się przynajmniej z 5 osób, które kwitowałoby roczne sprawozdanie finansowe Zarządu pod kątem celowości wydatków i ponosiło za to odpowiedzialność.

3. Wprowadzenie katalogu usług i towarów, które mogą być kupowane przez partię za środki pochodzące ze środków budżetowych. Podobne rozwiązania istnieją np. w odniesieniu do wydatków poselskich i nikt nie uważa ich za ograniczenie w wykonywaniu mandatu.

4. Jawność. Publikowanie każdego miesiąca wykazu zapłaconych przez partię faktur.

5. Audyt zewnętrzny. Powinien on dotyczyć także racjonalności w wydawaniu środków z dotacji. Obowiązek ogłaszania przetargu na audytora opłacanego z funduszy PKW. Obowiązek corocznego badania także faktur podwykonawców zleceń.

6. Rozliczanie dotacji w systemie dwuletnim. Zakaz ich kumulowania jest oczywistą konsekwencją przyjęcia zasady gospodarności. Skoro środki nie zostały wykorzystane, nie były konieczne. Taka reguła obowiązuje przy większości środków publicznych przekazywanych podmiotom społecznym.

7. Rozdzielenie kont partyjnych na te ze środkami z subwencji i ze składek. Pieniędzmi ze składek partie mogłyby dysponować w oparciu o ustalone przez siebie zasady.

8. Likwidacja zwrotu za kampanię. Partie i tak kwestują wśród działaczy, a więc tzw. zwrot jest ich dodatkowym zyskiem.

9. Wprowadzenie zdecydowanego zakazu nieformalnego opodatkowywania funkcjonariuszy publicznych na partie, co bywa powszechną praktyką. Inaczej poważnie nadwyręża się ich niezależność.

10. Limity wydatków na wielkie kampanie reklamy wielkopowierzchniowej (korzyść finansowa i estetyczna, podobne rozwiązania funkcjonują w innych krajach Europy). Dodatkowy profit to zwiększenie intensywności lokalnych, obywatelskich kampanii politycznych.

11. Obowiązek finansowania niezależnych ekspertyz merytorycznych i think-tanków. Transparentność ich wydatków i obowiązek poddawania się przez nie audytowi. Projekt odpowiedniej ustawy wniesionej w tej sprawie przez PO nie jest poddawany obróbce legislacyjnej od 25 września 2012.

12. Udzielenie odpowiedniego wsparcia wszystkim partiom politycznym działającym zgodnie z prawem i uczestniczącym w wyborach. Byłoby to minimalne wprowadzenie zasady konkurencji i dawałoby szanse na stopniowe wchodzenie takich partii na krajową scenę polityczną. Jednocześnie pozwalałoby na ich rozwój programowy.

13. Wprowadzenie zamiast subwencji finansowania działania partii z dobrowolnego odpisu od podatku w wysokości  0,3%. Powinno się to odbywać na podobnych zasadach jak odpis na kościoły czy organizacje pozarządowe. Jest kilka technicznych możliwości zapewnienia anonimowości darczyńców gdyby było to konieczne.