Dzisiaj Parlament Europejski postawił pierwszy krok w kierunku tworzenia Uniwersytetu Partnerstwa Wschodniego. Ta idea zaczyna swoje formalne życie, dzięki zapisom w sprawozdaniu o ocenie i priorytetach w stosunkach UE z jej wschodnimi sąsiadami. Za przyjęciem sprawozdania głosowało 592 eurodeputowanych, przeciwko było 64.

Nie ma bardziej europejskiej idei niż uniwersytet. Ważne są programy stypendialne, wyjazdy studyjne itd., ale nic nie zastąpi uniwersytetu. Gdy jeszcze nikomu nie śniła się Unia Europejska, na najlepszych uczelniach Włoch, Niemiec, Francji kształciły się elity, które później kierowały swoimi państwami. Zmieniały się granice i nazwy państw na naszym kontynencie, ale uniwersytet zawsze spełniał swoją rolę. Jeżeli chcemy Europy całej i wolnej, musimy rozwijać tę ideę.

Nauka przewraca ludziom w głowach, uczy ich niezależności, daje prawo bycia mądrymi. Problem współczesnej Ukrainy, ale też Gruzji i Mołdawii to brak nowoczesnych szkół wyższych. Ruszył program Erasmus+, dzięki któremu studenci ze Wschodu będą mogli przyjeżdżać na stypendia do państw UE. Klucz do wsparcia nowego pokolenia Ukraińców, Białorusinów czy Ormian leży jednak gdzie indziej. Musi powstać Uniwersytet Partnerstwa Wschodniego, najlepiej w Warszawie. Zacznijmy od kierunków humanistycznych: filozofii, historii, socjologii. To one są najlepszymi nośnikami europejskiej idei. Powinno być też prawo, w tym zwłaszcza europejskie. Od tego zacznijmy zszywanie Europy, bo nie mam wątpliwości, że kiedyś części unijna i nie-unijna Europy zrosną się w jeden organizm.

Nie zdajemy sobie sprawy jak wiele zawdzięcza dzisiejsza Rosja słynnym w czasach radzieckich uniwersytetom petersburskim, moskiewskim, a także kijowskim. Dzisiejsi politycy, dyplomaci, biznesmeni z całego regionu WNP znają się przecież często ze studenckich ław. Razem pili wino, śpiewali i uczyli się do egzaminów. To kapitał, z którego Kreml wciąż korzysta.

Posiadając najlepszą na świecie kadrę nie wykorzystujemy jej potencjału. Politycy nie dostrzegają możliwości uprawiania polityki poprzez naukę. Nie będzie lepszego czasu na stworzenie prawdziwie europejskiego uniwersytetu, na którym studiować będą młodzi z Niemiec, Polski, Litwy, ale także Ukrainy, Mołdawii, Gruzji. Jeżeli zrobimy dwie rzeczy: stworzymy Uniwersytet i pozwolimy naszym sąsiadom swobodnie do nas przyjeżdżać, wygramy. Da nam to znacznie więcej niż prześciganie się w antyrosyjskich filipikach.